4 MAJA 2014
To była wspaniała przygoda, a jednocześnie i wielkie wyzwanie. Pomimo jazdy na wózku elektrycznym łatwo nie było. Jazda z maksymalną prędkością, by nie tracić tempa, nierówności na drodze i do tego straszne zimno.. Dla „zanikowca” z SMA warunki niemal ekstremalne. Jednak nie poddałam się i wytrwale „biegłam” do celu. Wszelkie trudy wynagradzała wspaniała atmosfera panująca na trasie, życzliwe uśmiechy innych biegaczy, doping kibiców oraz przede wszystkim ogromne wsparcie towarzyszących mi w tym biegu Night Runners.
Dziękuje Wam z całego serca za ten wspólny bieg i za tą wyjątkową przygodę. Emocje w momencie przekraczania mety były ogromne i nie do opisania. To po prostu trzeba przeżyć:)
Ewa, Ola, Zuzia Wam dziękuje w szczególności za równe tempo, przemiłe towarzystwo i wsparcie podczas tych 21km. Udało się, pokonaliśmy tą trasę! Mój B500 spisał się doskonale:) Czas biegu: 2:06!
Dziękuje wszystkim, którzy trzymali kciuki za mój bieg i wspaniale mi kibicowali. Serdecznie dziękuje także RSP Silna za ufundowanie nagrody specjalnej, którą otrzymałam za udział w pszczewskim półmaratonie. Podziękowania również dla pszczewskich harcerek – Dominiki i Lili, które wytrwale kwestowały podczas imprezy prowadząc zbiórkę na moje leczenie.
….Cieszę się, że mogłam zaznaczyć swój udział w tym wydarzeniu, że mogłam sprawdzić siebie i jeszcze bardziej utwierdzić się w przekonaniu, że założony cel jest możliwy do osiągnięcia.
Drogę półmaratonu przebyłam, dotarłam z sukcesem do mety. Przede mną jeszcze dłuższa droga, droga na leczenie do Indii. Ale wierzę, że i tą drogę z Waszym wsparciem pomyślnie pokonam!









